Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą na wykorzystanie plików cookies w celach statystycznych . Dalsze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Możesz zarządzać ciasteczkami poprzez ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.
26.11.2021 – 13.02.2022

KTO NAPISZE HISTORIĘ ŁEZ

Artystki o prawach kobiet

zespół kuratorski: Magda Lipska, Sebastian Cichocki, Łukasz Ronduda
01

O wystawie

Od ponad stulecia trwa spór o prawa reprodukcyjne kobiet. Ścierają się tu odmienne wizje społeczeństwa i państwa, roli religii i granic wolności jednostki. Kto ma w tej sprawie decydujący głos: społeczności czy same kobiety? Kwestia ta potrafi fundamentalnie dzielić i prowokować akty agresji. W sporze ginie opis osobistych, jednostkowych doświadczeń, a przede wszystkim – kobieca perspektywa.

„Kto napisze historię łez” to wystawa o relacji między kobiecym ciałem a represyjnym prawem. Jej tytuł został zapożyczony z pracy amerykańskiej artystki Barbary Kruger i podkreśla żmudny proces dochodzenia kobiet do swoich praw. Prezentowane na wystawie dzieła starają się przełamać impas, jaki zapanował w debacie nad aborcją, przekroczyć kryzys języka werbalnego i wizualnego. Celem jest wyjęcie tematu aborcji spod władzy politycznych klisz. Artystki opierają się na prawdziwych historiach i wprowadzają do swoich realizacji całe spektrum wizualno-poetyckich odniesień, wyobrażeń i symboli, które oddają złożoność doświadczenia związanego z byciem w ciąży i aborcją.

To konkretne, ludzkie doświadczenie przez lata było tematem tabu, o którym nie można było i nie wypadało mówić. Wystawa mierzy się zarówno z tym społecznym wyparciem, jak i egzystencjalnym charakterem tego doświadczenia. Dlatego pokazujemy dzieje walki o prawa reprodukcyjne kobiet – wydarzenia historyczne, które wyznaczały kolejne etapy tej batalii, oddajemy głos jej uczestniczkom, ale także przyglądamy się tematowi aborcji poprzez emocje, które nadają jej wymiar egzystencjalny i jednostkowy. Wszystko to znajdziemy na przykład w cyklu akwafort Pauli Rego z 1999 roku, zatytułowanym Abortion series (O aborcji). Przedstawione w duchu realizmu sceny cierpienia, opuszczenia i beznadziei odegrały kluczową rolę w batalii o prawa reprodukcyjne w Portugalii w 2007 roku.

Walka o prawa kobiet toczy się na całym świecie i jest związana z przemianami współczesnych społeczeństw. Prezentujemy prace odnoszące się do doświadczenia kobiet z Argentyny, Hiszpanii, Irlandii, USA, Portugalii czy Polski, z krajów, które w ostatnim czasie stały się miejscem masowych protestów i gorącej publicznej debaty. Debaty, która w przeważającej mierze – choć nie od razu – kończyła się przyznaniem kobietom pełni praw reprodukcyjnych.

Architektura wystawy stworzona została przez niemiecką architektkę Johannę Meyer-Grohbrügge. Nawiązuje ona do historycznej ekspozycji „Womanhouse” (Dom kobiet) z 1972 roku, która uznawana jest za jedną z pierwszych wystaw sztuki feministycznej. Grupa studentek Kalifornijskiego Instytutu Sztuki (CalArts) wyremontowała przeznaczoną do wyburzenia kamienicę w Los Angeles i, pod okiem swoich profesorek Judy Chicago i Miriam Schapiro, zamieniła ją w surrealną, przesączoną erotyką i humorem, instalację artystyczną odpowiadającą różnym sferom życia kobiet. Meyer-Grohbrügge tę domową przestrzeń monumentalizuje, a miękka, stworzona z tkanin architektura przybiera kształt waginy, „początku świata”.

02

Artystki

Archiwum Protestów Publicznych, Artists’ Campaign to Repeal the Eighth Amendment, Anne Maree Barry, Anna Beata Bohdziewicz, Andrea Bowers, Cecily Brennan, Tony Cokes, Cecelia Condit, Elektra KB, Rachel Fallon, Viola Głowacka, Guerrilla Girls, Patricia Hurl, Teresa Jakubowska, Anna Janczyszyn-Jaros, Maja Kleczewska & Łukasz Chotkowski, Dominika Kowynia, Barbara Kruger, Ewa Kuryluk, Alice Maher, Ana Mendieta, Fina Miralles, Mia Mullarkey, Małgorzata Mycek, Joanna Piotrowska, Luiza Prado de O. Martins, Paula Rego, Mariela Scafati, Agata Słowak, Elena Tejada-Herrera, Teresa Tyszkiewicz, Weronika Wysocka

a

A-P-P (zał. w 2015 roku w Polsce)

Archiwum Protestów Publicznych, fotografia cyfrowa na papierze, 2020/2021
Dzięki uprzejmości artystek i artystów oraz Galerii Jednostka

Archiwum Protestów Publicznych* to kolektyw uprawiający fotografię obywatelską, bliską ulicy i energiom ruchów społecznych. A-P-P pojawia się niemal na każdej demonstracji w obronie praw kobiet, mniejszości seksualnych czy etnicznych. Nie stroni także od dokumentowania marszów organizowanych przez środowiska narodowe czy religijne. Zdjęcia kolektywu rozchodzą się błyskawicznie w mediach społecznościowych, są zapisem codziennej walki i mobilizacji tysięcy osób w Polsce. 

Na wystawie prezentowany jest wybór zdjęć z Archiwum, wykonanych od jesieni 2020 do jesieni 2021 roku, kiedy do głosu doszło nowe, bezkompromisowe pokolenie, zmieniając dotychczasowy język i estetykę protestów. Na ulice kilkuset polskich miast i miasteczek wyszły tłumy protestujących kobiet i wspierających ich walkę mężczyzn. Przyczyną mobilizacji był wyrok Trybunału Konstytucyjnego orzekający, że przerwanie ciąży z powodu nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodne z konstytucją. Według niektórych szacunków, były to największe protesty uliczne w historii Polski, a z całą pewnością najliczniejsze wzmożenie obywatelskie po 1989 roku. Protest ten objął także małe miejscowości, gdzie uliczne demonstracje wymagały sporej determinacji – skonfrontowania się z rodziną, ze znanymi z imienia i nazwiska sąsiadami, policją oraz księdzem.

*A-P-P to Michał Adamski, Marta Bogdańska, Karolina Gembara, Łukasz Głowala, Marcin Kruk, Agata Kubis, Michalina Kuczyńska, Adam Lach, Alicja Lesiak, Rafał Milach, Joanna Musiał, Chris Niedenthal, Wojtek Radwański, Bartek Sadowski, Karolina Sobel, Paweł Starzec, Grzegorz Wełnicki, Dawid Zieliński

ą

Artists’ Campaign to Repeal the Eighth Amendment (zał. w 2015 roku w Irlandii)

Kampania Artystek na Rzecz Zniesienia 8. Poprawki to kolektyw założony przez Cecily Brennan, Alice Maher, Eithne Jordan i Paulę Meehan. Jego celem było artystyczne wsparcie kampanii pro-choice przed referendum z 2018 roku w sprawie zniesienia 8. poprawki do konstytucji w Irlandii (aktu prawnego zrównującego życie zarodka i kobiety w ciąży). Konstytucyjny zapis zapobiegał skutecznie zmianom legislacyjnym, zmuszając setki kobiet rocznie do podróży do klinik aborcyjnych w Anglii. 

Członkinie Kampanii postawiły na wyrafinowane formy plastyczne, charakterystyczną identyfikację wizualną i działania performatywne, czerpiąc inspiracje z procesji i ceremonii religijnych. Jedna z członkiń kolektywu, Rachel Fallon, mówiła: „Myślę, że aspekt wizualny jest niezwykle istotny dla ludzi i naprawdę zmienia sposób, w jaki widzimy rzeczy. Jeśli nie jest agresywny, zostawia furtkę do rozmowy, zamiast konfrontacji z dogmatycznymi faktami. Jako przeciwwagę do przerażających zdjęć używanych przez grupy anti-choice, proponujemy kulturę wizualną pełną nadziei”. Flagi, sztandary, fartuchy, proporce, plakaty i kostiumy Kampanii są obecnie częścią kolekcji publicznych muzeów w Irlandii, zaś archiwum znajduje się pod opieką National College of Art and Design w Dublinie, gdzie zostało zdigitalizowane i opracowane naukowo. Na wystawie prezentowane są rysunki z projektami sztandarów z archiwum NCAD oraz zapis filmowy jednej z procesji podczas Biennale w Liverpoolu.

b

Anne Maree Barry (ona/jej, ur. 1979, mieszka i pracuje w Irlandii)

Godny wypoczynek, 2017, wideo 23’29”
Dzięki uprzejmości artystki

Anne Maree Barry jest artystką sztuk wizualnych, tworzy filmy, prezentowane zarówno w instytucjach sztuki, jak i kinach. Barry sięga po historyczne źródła, eksperymentuje z dokumentem (zadaje pytanie: czyją i jak opowiedzianą historię uważamy za wiarygodną?), czerpie inspiracje z psychogeografii i socjologii miasta, często odnosząc się do przeszłości oraz topografii rodzinnego Dublina. 

Anne Maree Barry aktywnie uczestniczyła w działaniach Kampanii Artystek na Rzecz Zniesienia 8. Poprawki, a jej prace są interpre-towane w kontekście historii emancypacji oraz walki o prawa kobiet w Irlandii. Poetycki film Otium cum dignitate (z łaciny: szlachetny odpoczynek) przywołuje historie trzech kobiet: Kitty D. (postaci nawiązującej do Ulissesa Jamesa Joyce’a), Madam May Oblong i Lady Aldborough z dzielnicy nazywanej Monto (od Montgomery Street), niegdyś największej dzielnicy czerwonych latarni w Europie, przyciągającej żołnierzy i dygnitarzy z całego kraju. W latach 20. XX wieku rosnący w siłę Kościół katolicki do-prowadził do likwidacji Monto, pozbawiając tysiące kobiet źródła dochodu i dachu nad głową. Jednocześnie rozwinęła się działalność azylów sióstr magdalenek (ang. Magdalene Laundries), w których więziono kobiety uznane za „upadłe”, zmuszając je do niewolniczej pracy w pralniach, z czego Kościół czerpał zyski aż do lat 90. XX wieku. Działalność tych ośrodków w 2013 roku została uznana oficjalnie przez rząd irlandzki za „hańbę narodową”.

c

Anna Beata Bohdziewicz (ona/jej, ur. 1950, mieszka i pracuje w Łodzi)

Protesty wokół zaostrzenia prawa antyaborcyjnego, 1993, fotografia na papierze
Dzięki uprzejmości artystki

Anna Beata Bohdziewicz jest fotografką, publicystką i kuratorką wystaw. Od lat 70. aktywna na polu fotografii, tworzy prace skupione na tzw. zwyczajnym życiu, prozaicznej rzeczywistości, w której artystka stara się odnajdywać uniwersalne znaczenia i symbole. W latach 80. Bohdziewicz była zaangażowana w działalność Solidarności i brała udział w szeregu wystaw przykościelnych. Rozwinęła wtedy cykl Fotodziennik opowia-dający o życiu w PRL, a szczególnie o tym, jak życie prywatne, jednostkowa historia miesza się z historią powszechną. Fotodziennik Bohdziewicz jest często porównywany do Zapisu socjologicznego Zofii Rydet. 

— 

W 1993 roku artystka włączyła się aktywnie w dokumentowanie zmagań w przestrzeni publicznej zwolenników i przeciwniczek zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Zdjęcia Bohdziewicz pokazują obie strony sporu, zarówno środowiska związane z Kościołem, jak i ruch feministyczny. Dokumentują moment, w którym konflikt o prawa reprodukcyjne kobiet po raz pierwszy dominuje polską debatę publiczną w kontekście rodzącej się polskiej demokracji po 1989 roku.

ć

Andrea Bowers (ona/jej, ur. 1965, mieszka i pracuje w Los Angeles, Stany Zjednoczone)

Listy do Armii Trzech, 2005, wideo 55’38”
Edycja 5. Montaż: Fil RütingDzięki uprzejmości artystki oraz Vielmetter Los Angeles

Andrea Bowers jest amerykańską artystką zaangażowaną w kwestie społeczne m.in: obronę praw kobiet, praw pracowniczych, praw migrantów i zwiększanie świadomości w zakresie zmian klimatu. Tworzy rysunki, wideo i instalacje. Bowers regularnie współpracuje z aktywistami, których zaprasza do czynnego udziału w swoich wystawach i bezpośredniej konfrontacji ze światem sztuki. 

Letters to an Army of Three (Listy do Armii Trzech) przypomina o trzech kobietach z rejonu Zatoki San Francisco – Pat Maginnis, Lany Phelan i Roweny Gurner, znanych jako „Armia Trzech”, które w latach 1964–1973 walczyły o prawa kobiet, w tym legalną aborcję. Przez lata grupa ta otrzymywała listy od osób poszukujących lekarzy za granicą, którzy mogliby przeprowadzić bezpieczny zabieg przerwania ciąży. W filmie Bowers aktorzy w różnym wieku czytają te listy na głos, przerywając milczenie o tym, o czym nie można było lub nie wypadało mówić. Starannie ułożone bukiety kwiatów, przypominające holenderskie martwe natury, rozmywają się wraz z pojawianiem się aktorów, łącząc postać i kwiat. Te powolnie prowadzone sekwencje podkreślają kluczowe dla pracy napięcie między mową a ciszą.

d

Tony Cokes (on/jego, ur. 1956, mieszka i pracuje w Providence, Rhode Island, Stany Zjednoczone)

Evil.48 (fn.kno.its.alls), 2012, wideo 5’32”
Dzięki uprzejmości Tony’ego Cokesa, galerii Greene Naftali w Nowym Jorku i Hannah Hoffman w Los Angeles oraz Electronic Arts Intermix (EAI) w Nowym Jorku

Tony Cokes jest amerykańskim artystą konceptualnym, profesorem w departamencie Modern Culture and Media na Uniwersytecie Browna. W swoich pracach artysta zrezygnował z reprezentacyjnego obrazowania na rzecz tekstu, zaczerpniętego z dziennikarskich źródeł, prezentowanego na monochromatycznych ekranach. Filmy Cokesa dotyczą bieżących kwestii społecznych i politycznych, a także reprezentacji rasy w popkulturze. 

Praca Evil.48 (fn.kno.it.alls) jest typowym dla estetyki Cokesa asamblażem komentarzy tekstowych i muzyki popularnej. Powstała w 2012 roku w reakcji na kontrowersję wywołaną zaproponowaną przez administrację Baracka Obamy reformą ubezpieczeń zdrowotnych (tzw. Obamacare). Zmiany te miały dotyczyć przede wszystkim kobiet i proponowały, by wszelkie formy antykoncepcji (w tym wkładka domaciczna i tzw. pigułka po) pokrywało ubezpieczenie zdrowotne płacone przez pracodawcę. Około 50 amerykańskich pracodawców o chrześcijańskim światopoglądzie zaskarżyło ustawę do Sądu Najwyższego, argumentując, że finasowanie antykoncepcji jest sprzeczne z ustawą o wolności religijnej. W 2014 roku Sąd Najwyższy uznał, że firmy rodzinne lub firmy kontrolowane przez kilka osób nie muszą, jeśli nie chcą, oferować polis zapewniających antykoncepcję. W takich przypadkach obowiązek finasowania środków antykoncepcyjnych przechodzi bezpośrednio na firmy ubezpieczeniowe.

e

Cecelia Condit (ona/jej, ur. 1947, mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych)

Właściwie byłyśmy jeszcze dziećmi, 2019, wideo 8’23”
Dzięki uprzejmości artystki i VDB

Cecelia Condit jest artystką wideo, od wczesnych lat 80. tworzy prace, w których historie bohaterek oscylują między pięknem i groteską, niewinnością i okrucieństwem, witalnością młodości a kruchością. Jej filmy w przewrotny sposób poruszają temat tradycyjnej społecznej roli kobiet, mitów, psychologii, seksualności i przemocy. Feministyczne baśni Condit koncentrują się na zagadnieniach przyjaźni, wieku i świata naturalnego. Artystka jest emerytowaną profesor na Wydziale Filmu, Wideo, Animacji i Nowych Gatunków na Uniwersytecie Wisconsin-Milwaukee w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez 30 lat była dyrektorką studiów magisterskich w dziedzinie filmu. 

Historię nielegalnego przerwania ciąży przez Lenę (Flora Coker) i obojętności służby zdrowia w sytuacji konieczności ratowania jej życia opowiada po latach w filmie jej przyjaciółka (Cecelia Condit). „W 1969 roku mówiono nam, że jeśli możesz sobie na to pozwolić, lecisz do Londynu, w innym wypadku szukasz pomocy w Meksyku lub w podziemiu na Brooklynie” – wprowadza w historię narratorka. Ciąża nie rokowała, aby dziecko mogło urodzić się zdrowe i przeżyć poza organizmem Leny. Dziewczyna znalazła lekarza, który dał jej pigułkę poronną. W szpitalu, do którego udało się ją zabrać, była upokarzana przez lekarzy. Od śmierci dzielił ją kwadrans.Współlokatorkę Leny nurtują pytania: „Co, jeśli nie byłaby tamej nocy w mieszkaniu? Co, jeśli nie wybudziłaby się, aby zabrać krwawiącą koleżankę do szpitala?”. Cecelia Condit przywołuje uczucia samotności, smutku i gniewu, których doświadczyły przyjaciółki, oraz historię ich siostrzanej miłości i solidarności. Opowieść o Lenie jest w rzeczywistości doświadczeniem malarki Diane Messinger, której obrazy zostały włączone do filmu. Jej prace wyrażają gniew i ból związane z tamtymi wydarzeniami, które wyparła z pamięci.

ę

Elektra KB (oni/ich, ona/jej, mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych)

Odzyskać wolność, przejąć władzę (Warszawa), 2021, tkaniny, filc, nici, akryl
Odzyskać wolność, przejąć władzę (Czerwony), 2021, filc, nici
Jednostka ochrony kobiet I, 2021, filc, nici
Nie pod twoim panowaniem, jestem autonomicznym systemem, 2015, nici, tkaniny, akryl
Moje ciało nie jest przedmiotem debaty, 2021, filc, nici, tkaniny
Wolna domena, przetrwanie bez przepraszania, 2021, filc, nici, tkaniny
Dzięki uprzejmości Elektry KB

Elektra KB jest amerykańską artystką pochodzenia kolumbijsko--ukraińskiego, działaczką na rzecz praw reprodukcyjnych, mniejszości seksualnych i osób z niepełnosprawnościami. Prace Elektry KB miewają podwójne życie – niektóre z jej banerów pokazywane są w muzeach jako dzieła sztuki oraz wynoszone są na demonstracje, m.in. podczas antyrządowych protestów w Kolumbii wiosną 2021 roku. 

Na wystawie prezentowany jest zespół nowych prac Elektry KB. Duża tkanina i kilka mniejszych prac ją komentujących, wykorzystują motywy charakterystyczne dla twórczości artystki – wojowniczki (z wyobrażonej Teokratycznej Republiki Gai), symbol czerwonego krzyża, maski, insygnia globalnych protestów feministycznych. Praca łączy różne narracje na wystawie w duchu globalnej solidarności kobiecej. Użyty przez artystkę motyw błyskawicy jest nawiązaniem do strajków kobiet w Polsce. Błyskawica, obecna w przestrzeni pol-skich miast – na flagach, naklejkach, graffiti, maskach, koszulkach – zaprojektowana została przez Olę Jasionowską, która jest również autorką identyfikacji wizualnej do wystawy Kto napisze historię łez.

f

Rachel Fallon (ona/jej, ur. 1971, mieszka i pracuje w Wicklow, Irlandia)

Fartuchy Mocy, 2018, len, jedwab, filc, farba do tkanin, sznurek
Dzięki uprzejmości artystki i The Arts Council
Fartuch Solidarności, 2021, len, jedwab, filc, farba do tkanin, sznurek
Dzięki uprzejmości artystki

Rachel Fallon jest artystką sztuk wizualnych, zajmuje się tematami macierzyństwa, bezpieczeństwa w przestrzeni domowej, relacji pomiędzy ciałem kobiecym a polityką i religią. Artystka wybiera materiały i metodę pracy kojarzące się z zajęciami domowymi: wyszywaniem czy tkaniem. Fallon jest członkinią kilku feminis-tycznych kolektywów artystycznych. 

— 

Na wystawie prezentowane są „fartuchy mocy”, których Fallon używała podczas marszów Kampanii Artystek na Rzecz Zniesienia 8. Poprawki. Jeden z fartuchów użyty został w dyptyku fotograficznym, nawiązującym do podróży Irlandek do brytyjskich klinik aborcyjnych. Prawo do opuszczenia kraju w tym celu zapewniła 13. poprawka do konstytucji Irlandii, przegłosowana w referendum z 1992 roku. Po wewnętrznej stronie fartucha wyszyte zostało hasło: „Naszą rolą jest nieść nadzieję”. Fallon: „Te zdjęcia wykonane zostały w niedzielę rano w Bray, stałam odwrócona tyłem do Morza Irlandzkiego, przez które przeprawiały się tysiące kobiet po to, by zachować swoją cielesną suwerenność”. Zdjęcia Fallon zostały wykonane tuż przed referendum z 25 maja 2018 roku. W jego rezultacie w Irlandii nastąpiła liberalizacja prawa do przerwania ciąży. Rachel Fallon wykonała na wystawę nowy fartuch w geście solidarności z Polkami, walczącymi o prawo do decydowania o własnym ciele. Wykorzystała popularne na polskich ulicach hasło „Za wolność naszą i waszą”, parafrazując popularne hasło (przypisywane Joachimowi Lelewelowi), wyszywane na sztandarach podczas Powstania Listopadowego.

g

Viola Głowacka (ona/jej, ur. 1985, mieszka i pracuje w Warszawie, Polska)

Husarka, 2021, tempera na płótnie
Dzięki uprzejmości artystki oraz Galerii Piktogram

Viola Głowacka jest polską malarką. Maluje głównie temperą, tworzy również rysunki i wideo. W swoich pracach często podejmuje kwestie sytuacji kobiet, portretując je w przestrzeniach domowych, ale także w barach czy na ulicach. Jej charakterystyczne, wydłużone postacie kobiece o anemicznym wyglądzie, wydają się przytłoczone zmaganiem z rzeczywistością. 

Praca Husarka jest częścią większego cyklu poświęconego kobietom-rycerkom. W przeciwieństwie do wcześniejszych obrazów artystki, malowanych głównie w zgaszonych, rozmytych barwach, ten cykl emanuje siłą i żywą barwą. Powstał jako reakcja na protesty Ogólnopolskiego Strajku Kobiet z zamiarem wsparcia i „zagrzewania do walki” kobiet (i mężczyzn) wychodzących na ulice w obronie praw reprodukcyjnych. 8 marca 2021 roku artystka wyszła ze swoim obrazem, niosąc go w czasie demonstracji jako transparent. Pozostałe części cyklu opowiadają o walce na warszawskich ulicach (słynna „bitwa o Empik”) i portretują rycerki podczas zasłużonego po wygranym starciu odpoczynku, ze szklaneczką trunku w dłoni, w nowej, lepszej rzeczywistości.

h

Guerrilla Girls (zał. 1985 w Nowym Jorku, Stany Zjednoczone)

W kwestii aborcji Guerrilla Grils żądają powrotu do tradycyjnych wartości, 1992/2021, odbitka cyfrowa na papierze
© Guerrilla Girls, dzięki uprzejmości guerrillagirls.com

Guerrilla Girls to amerykańska feministyczna grupa artystyczna, jej członkinie występują anonimowo w gorylich maskach, często używając nazwisk znanych nieżyjących artystek jako pseudonimów artystycznych. Ich działalność artystyczna manifestuje się w formie happeningów, akcji artystycznych, często przybiera również formę plakatów, książek czy wlepek. Akcje Guerrilla Girls służą obnażaniu seksizmu i uprzedzeń rasowych w polu sztuki, a także demistyfikują wizerunek kobiet w polityce i kulturze popularnej.

Prezentowana praca ma formę fikcyjnej kampanii społecznej, której celem jest przywrócenie „tradycyjnego podejścia w kwestii aborcji”. Członkinie kolektywu argumentują, za Carlem N. Flandersem, autorem książki Abortion (Library in a Book) wydanej w 1991 roku, że przed rokiem 1869 nawet Kościół katolicki dopuszczał aborcję w pierwszych tygodniach ciąży. Celem pracy jest zwrócenie uwagi, że poglądy na temat dopuszczalności przerywania ciąży zmieniały się przez stulecia, a podejście do praw reprodukcyjnych jest wyrazem umowy społecznej, a nie odgórnie narzuconego prawa.

i

Patricia Hurl (one/jej, ur. 1943, mieszka i pracuje w Irlandii)

Jingle Bells, 1986, olej na płótnie
Studium procesu „Dzieciątek z Kerry”, 1984, technika mieszana na papierze
Dzięki uprzejmości Irlandzkiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Patricia Hurl jest artystką wizualną, tworzy prace, w których podejmuje tematy takie, jak samotność, strata, ból, frustracja, starzenie się. Posługuje się w swojej praktyce artystycznej wieloma mediami: malarstwem, rysunkiem, performansem, instalacją oraz różnego rodzaju praktykami współpracy. Hurl jest również aktywną działaczką ruchów na rzecz praw człowieka. Ostatnio tworzy duet artystyczny z Therry Rudin.

Powstałe w latach 80. obrazy Hurl odnoszą się do łamania praw kobiet w Irlandii w związku z 8. poprawką do konstytucji z 1983 roku, radykalnie zakazującą aborcji. Artystka konkretnie odnosi się do słynnej sprawy „Dzieciątek z Kerry”, kiedy to po znalezieniu na plaży martwego noworodka oskarżono o jego zabicie niewinną kobietę, która straciła ciążę. Ważny w tej pracy jest również kontekst autobiograficzny – artystka poroniła. Hurl w swoich silnie ekspresjonistycznych obrazach kreśli obraz bezdusznego i niszczącego kobiety systemu.

j

Teresa Jakubowska (ona/jej, ur. 1930, mieszka i pracuje w Polsce)

Przerwane Macierzyństwo, 1962, linoryt na papierze
Kolekcja prywatna, Warszawa

Teresa Jakubowska jest artystką wizualną, ukończyła Wydział Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu (1953). Zaczynała swoją karierę artystyczną w czasach odwilży. To wtedy, na fali rewizji socrealizmu, zdecydowała się na operowanie czarnymi przedstawieniami, które krytycznie odnosiły się do rzeczy-wistości PRL. Artystka do dziś uprawia grafikę warsztatową w technice linorytu i drzeworytu. Często nasyca swoje prace wątkami autobiograficznymi jak np. Poród (1958), Narkoza (1960), Rozwód (1961). Prace te określane są jako rodzaj intymnego dziennika artystki o feministycznej wymowie. 

Linoryt Przerwane macierzyństwo jest jednym z niewielu dzieł polskich artystek opowiadających o aborcji. Praca ta, będąca częścią intymnego dziennika Jakubowskiej, jest zarazem portretem trudnego doświadczenia kobiecego w okresie PRL. Stanowi swoistą kontynuację pracy Poród, w której artystka opisała swój poród jako uprzedmiotawiający i traumatyczny. Podobnie Przerwane macierzyństwo pokazuje samotność kobiety, która przez trudny proces aborcji musi przejść sama, mierząc się z nieczułością systemu, społecznego i medycznego. Mężczyźni, potencjalni sprawcy, są widoczni na górze, w uciętym kadrze. Dramat kobiety rozgrywa się niejako pod podłogą, po której stąpają, są ponad nim. Od kobiety uciekają, ubrane w kitle, groteskowe postacie położników, trzymające w wiadrach płodopodobne kształty. Praca jest krytyką systemu, który deklarował równouprawnienie kobiet, a traktował je przedmiotowo.

k

Anna Janczyszyn-Jaros (ona/jej, ur. 1967, mieszka i pracuje w Krakowie, Polska)

W miasto, 1993, wideo 22’00”
Kolekcja Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej

Anna Janczyszyn-Jaros jest artystką sztuk wizualnych, absolwentką wydziału malarstwa Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1991). W swojej działalności łączy wiele mediów: performans, fotografię, instalację, obiekty interaktywne. Jej prace z lat 90. wpisują się w nurt sztuki krytycznej. 

Dokumentacja performansu W miasto uchodzi za najbardziej emblematyczną pracę Janczyszyn-Jaros. Powstała w momencie uchwalenia ustawy ograniczającej prawo do aborcji w 1993 roku, komentuje zmianę statusu kobiety w polskiej przestrzeni publicznej. W ramach performansu artystka czołga się po ulicach Krakowa. Szczególnie ważne w tym zapisie filmowym (za kamerą stanęła Alicja Żebrowska) są reakcje przechodniów, którzy prezentują całe spektrum emocji, od obojętności po agresję. Jak zauważa Ewa Tatar, artystka pełza po ulicach respektując zasady ruchu drogowego – trzyma się prawej strony, czołga się przez ulicę na zielonym świetle etc. Jednak pomimo prób przywrócenia jej „do pionu”, uparcie powraca do pozycji horyzontalnej. Symbolicznym i zarazem groteskowym zakończeniem filmu jest ucieczka kobiety z wózkiem dziecięcym przed artystką, by nie musiała się z nią konfrontować.

l

Maja Kleczewska (ona/jej, ur. 1973, mieszka i pracuje w Warszawie, Polska)

Bachtanki według Eurypidesa, reżyseria Maja Kleczewska, dramaturgia Łukasz Chotkowski
Czytanie tekstów pod Sejmem RP, aktorka: Aleksandra Bożek,Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera, 2018

Reżyserka teatralna Maja Kleczewska i dramaturg Łukasz Chotkowski współpracowali ze sobą kilkakrotnie, wpisując klasyczne teksty w kontekst współczesnych debat polityczno--społecznych. Wzięli na warsztat m.in.: Fedrę Eurypidesa, Oresteję Ajschylosa, Płatonowa Czechowa, Burzę Szekspira czy Szczury Gerharda Hauptmanna.

— 

Spektakl Bachantki (2018) według Eurypidesa z warszawskiego Teatru Powszechnego rozpoznaje historyczne źródła opresyjnego porządku społecznego w patriarchacie i ograniczaniu praw kobiet, zwłaszcza w obszarze praw reprodukcyjnych. W jednej ze scen, monologu Karoliny Adamczyk (bachantka Ino), sterowany spoza terytorium Polski robot podaje aktorce pigułki wczesnoporonne. W ramach przygotowań do spektaklu przed Sejmem RP odbywał się także jednoosobowy happening, Aleksandra Bożek (bachantka Autonoe), czytała teksty dotyczące prawa kobiet do decydowania o własnym ciele. Były to m.in.: O prawo do aborcji Simone Veil (tekst wygłoszony w parlamencie francuskim 24 listopada 1974 roku), manifest działaczek feministycznych z Argentyny, czy też komentarz Rebeki Gomperts (założycielki organizacji Kobiety na Falach / Women on Waves) na temat zaostrzenia ustawy aborcyjnej w Polsce. „Kobiecy gniew może zmienić istniejący porządek, może doprowadzić do nowej rewolucji, do powstania nowej idei” – komentowali Kleczewska i Chotkowski.

ł

Dominika Kowynia (ona/jej, ur. 1978, mieszka i pracuje w Katowicach, Polska)

Ssanie, 2021, olej na płótnie
Dzięki uprzejmości artystki. Kolekcja Tomasza Pasieka

Dominika Kowynia jest artystką wizualną, specjalizuje się w figuratywnym malarstwie olejnym. W swoich pracach łączy realistyczne przedstawiania z ekspresyjną plamą malarską. To kolor pozwala jej na operowanie światłem i odpowiada za silny emocjonalny ładunek jej obrazów. Prace Kowyni inspirowane są ekologią, feminizmem, a także codziennym życiem. Często pojawiają się w nich odniesienia do literatury, szczególnie twórczości pisarek takich, jak Margaret Atwood, Doris Lessing czy Virginia Woolf. 

— 

Praca Ssanie (2021) powstała w reakcji na protesty kobiet w 2020 roku. Powstawała długo, prawie rok, zanim artystka uznała ją za skończoną. W pierwszej fazie procesu artystka namalowała postać zwisającą głową w dół, która próbuje wyrwać coś ze znajdujących się na ziemi zaciśniętych szczęk. Ten obraz oddawał stan Kowyni i wielu kobiet, które nie mogły zgodzić się na zaostrzające się w Polsce prawo, pozbawiające je poczucia godności i sprawczości wobec własnego ciała. Po jakimś czasie artystka domalowała na obrazie białą postać – ta neutralna figura, pełna łagodności i skupienia, broni dostępu do własnego ciała, i kompozycyjnie równoważy zmagania wiszącej głową w dół postaci. Symbolizuje ona jedność i siłę, z jaką kobiety wyszły na ulice wielu miast i miejscowości w Polsce.

m

Barbara Kruger (ona/jej, ur. 1945, mieszka i pracuje w Nowym Jorku i Los Angeles, Stany Zjednoczone)

Kto napisze historię łez?, 1987, fotografia bromowo-srebrowa, tekst sitodrukowy na papierze
Dzięki uprzejmości artystki i ZKM | Centrum Sztuki i Mediów Karlsruhe
Bez tytułu (Twoje ciało to pole walki), 1991, oryginalny plakat, druk offsetowy na papierze
Kolekcja prywatna
Projekt plakatu Bez tytułu (Twoje ciało to pole walki), z tłumaczeniem z języka angielskiego na język polski autorstwa Krzysztofa Wodiczko, 1991, druk offsetowy na papierze
Kolekcja prywatna 

Barbara Kruger jest amerykańską artystką konceptualną. W swoich pracach często posługuje się czarno-białą fotografią, na którą nakładane są sugestywne napisy, pisane biało-czerwonym tekstem Futura Bold Oblique lub Helvetica Ultra Condensed. Frazy w jej pracach często zawierają zaimki osobowe i dzierżawcze, takie jak „ty”, „twój”, „ja”, „my” i „oni”, odnoszą się do kulturowych konstrukcji władzy, tożsamości, konsumpcjonizmu i seksualności.

— 

Twoje ciało to pole walki to najbardziej znana w Polsce praca Barbary Kruger. Po raz pierwszy pojawiała się ona na ulicach polskich miast w 1991 roku, dzięki współpracy artystki z Miladą Ślizińską, ówczesną kuratorką CSW Zamek Ujazdowski. Działo się to w momencie, kiedy polski parlament obradował nad zaostrzeniem ustawy aborcyjnej, którą ostatecznie przyjęto w 1993 roku, dopuszczając aborcję jedynie w trzech przypadkach: gdy zagrożone jest życie i zdrowie kobiety, przy nieodwracalnych wadach płodu oraz gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub czynu zabronionego. Praca powstała cztery lata wcześniej w 1989 na potrzeby słynnego Marszu Kobiet na Waszyngton z 9 kwietnia 1989 – protestu, w którym Amerykanki broniły utrzymania wyroku Sądu Najwyższego z 1973 roku w sprawie Roe v. Wade dopuszczającego legalną aborcję. Kto napisze historię łez?, praca od której tytuł wzięła wystawa w Muzeum Sztuki Nowo-czesnej w Warszawie, powstała dwa lata wcześniej i utrzymana jest w podobnej, agitującej estetyce. Pracę tę Barbara Kruger pokazała niedawno w nowej wersji na wystawie Abortion is Normal prezentowanej w galerii Eva Presenhuber, z której dochód został przeznaczony na wsparcie Planned Parenthood, amerykańskiej organizacji działającej na rzecz praw reprodukcyjnych.

n

Ewa Kuryluk (ona/jej ur. 1946, mieszka i pracuje w Paryżu, Francja)

Aborcja w TV i na żywo, rysunek białym tuszem na papierze, 1974
Nasz pawi świat, 1967, akwaforta na papierze
Dzięki uprzejmości artystki

Ewa Kuryluk jest historyczką sztuki, malarką, rysowniczką, autorką instalacji, eseistką i pisarką. Swoją drogę artystyczną zaczynała w grupach artystycznych lat 70., takich jak Śmietanka czy też O poprawę, mających ambicje odnowy malarstwa figuratywnego. Kuryluk dystansowała się od tendencji awangardowych, czując najsilniejsze sympatie wobec hiperrealizmu, któremu poświęciła książkę. Od początku w twórczości artystki zaznacza się silny autobiografizm – przekonanie, że sztuka powinna być „unikalną odbitką jednostkowego losu”. W pracach opowiadała o związkach, relacjach, emocjach oraz biologicznej fascynacji życiem i seksualnością.

W pracy Aborcja w TV Kuryluk przedstawia parę: mężczyznę i kobietę tuż po seksie. On leży zrelaksowany i swobodnie macha nogami, obok niego znajdują się ptaszek i kotek. Ona spięta siedzi na skraju łóżka, wpatrzona w program telewizyjny poświęcony aborcji. Telewizor staje się ekranem jej wyobraźni. Zdaniem artystki praca ta pokazuje podstawową nierówność relacji seksualnej mężczyzny i kobiety, na którą spada odpowiedzialność za ewentualne niechciane konsekwencje seksu. Praca Nasz pawi świat powstała w okresie studiów Kuryluk na akademii sztuk pięknych i w metaforyczny sposób opowiada o życiu artystki i jej koleżanek z tamtego okresu. Artystka opowiada o tej pracy w następujący sposób: „był to czas burzliwy pod kątem romantycznych relacji, zawierania i zrywania związków. Czas ściśle połączony w życiu młodych kobiet z ciążą, poronieniem i aborcją”.

ń

Alice Maher (ona/jej, ur. 1956, mieszka i pracuje w Mayo i Dublinie, Irlandia)

Historia łez, 2013, jedwabna chusteczka. Nadruk wykonano w Glasgow School of Art, Centre for Advanced Textiles. Uszyto w Fashion Hothouse, Dublin. Edycja 200
Ombre V, 1997, węgiel na papierze
Dzięki uprzejmości Irlandzkiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Alice Maher jest artystką sztuk wizualnych, zajmuje się takimi tematami, jak pamięć, transformacja i upływ czasu. Jej prace – rzeźby, instalacje, rysunki, grafiki, filmy – nawiązują do klasycz-nych mitów i baśni, odczytywanych we współczesnym kontekście społecznym: Kasandra, Mnemosyne, Królewna Śnieżka, Jaś i Małgosia. Artystka używa często nietrwałych i delikatnych materiałów, jak jagody, płatki róży czy skorupy ślimaków.

— 

Alice Maher jest jedną z głównych założycielek Kampanii Artystek na Rzecz Zniesienia 8. Poprawki w Irlandii. Na wystawie prezen-towane są dwie wcześniejsze prace artystki, charakterystyczne dla jej zainteresowań snami, mitami i osobliwością. Historia łez z 2013 roku, to wyszywana chustka z figurą kobiety pogrążonej w rozpaczy, która dosłownie „wypłakała swoje oczy”. Druga praca, rysunek węglem na papierze, Ombre V to równie surrealne przedstawienie bardzo długich kobiecych włosów. Włosy w pracach Maher pojawiają się jako miernik upływu czasu. Zmiany, które zachodzą w społeczeństwie mogą być powolne, ale są nieuniknione.

o

Ana Mendieta (ona/jej, ur. 1948 w Hawanie, Kuba, zm. 1985 w Nowym Jorku, Stany Zjednoczone)

Bez tytułu (Znak krwi nr 2/Ślady ciała), 1974, film 8 mm przeniesiony na wideo, 1’20”
Dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego Centrum Sztuki Królowej Zofii

Ana Mendieta była amerykańską artystką pochodzenia kubańskiego. Jej dorobek artystyczny jest uznawany za pionierski w kontekście twórczości innych artystów i artystek XX wieku. Zajmowała się głównie malarstwem, performansem, instalacją oraz sztuką ziemi. Jej prace łączą feministyczną wrażliwość z pierwotnymi rytuałami i zainteresowaniem procesami natury. Zmarła tragicznie w wieku 36 lat, w momencie największego rozkwitu swoich mocy twórczych. Wypadła z okna nowojorskiego mieszkania na 34. piętrze. Jej mąż, Carl Andre, przedstawiciel purystycznego minimalizmu, został oskarżony o jej zamordowanie. W Body Tracks Mendieta kontynuuje cykl Body Works/Silueta (1973–1977) polegający na próbach wpisania obrysu swojego ciała w najbardziej pierwotne, pozostające niegdyś w ścisłej korelacji z naturą, wizerunki człowieka. O ile jednak w poprzednim cyklu dominowały harmonia i próba ponownego, rytualnego włączenia się artystki w porządek żywiołów, o tyle w Body Tracks Mendieta odnosi się do pierwotnych, krwawych misteriów ofiarnych. Artystka odbija swoje, umoczone we krwi zmieszanej z farbą ręce na białej płaszczyźnie i zamaszystym ruchem opada w dół, pozostawiając za sobą ślad upadającego ciała. Mendieta aktywując elementy pierwotnego rytuału nie tylko dekonstruuje modernistyczny (zazwyczaj męski) gest malarski, ale przede wszystkim aktualizuje swoje głębokie feministyczne przekonanie o dokonującej się od wieków aż do dziś, powszechnej, patriarchalnej „ofierze z kobiet”, z ich praw i podmiotowości.

ó

Fina Miralles (ona/jej, ur. 1959, mieszka i pracuje w Sabadell, Hiszpania)

Zamaskowane, 1976/2021, druk atramentowy na papierze
Dzięki uprzejmości artystki oraz MACBA – Muzeum Sztuki Współczesnej w Barcelonie

Fina Miralles jest artystką sztuk wizualnych, której prace z lat 70. XX wieku łączyły performans i konceptualizm z myślą ekologiczną oraz feministyczną. Cechą szczególną jej twórczości była krytyka patriarchatu oraz czerpanie z natury, jako źródła mocy i wyobraźni. W 1983 roku Miralles wycofała się z działalności artystycznej.

— 

Seria fotografii Emmascarat (z katalońskiego: zamaskowane) z 1976 roku, przywołuje opresyjne warunki życia kobiet w czasach reżimu generała Franco. Hiszpania pogrążona była wówczas w bezwzględnym kulcie rodziny, a władza w ramię z Kościołem katolickim ograniczała prawa obywatelskie kobiet, czyniąc je całkowicie zależnymi od ojców, braci czy mężów (kobieta nie mogła samodzielnie podjąć decyzji o pracy zawodowej czy podróżowaniu). Prawo wróciło wówczas do kształtu z XIX wieku, opierając się częściowo na Kodeksie Napoleona. Nie przewidywało np. kary dla mężczyzny, który zabił własną żonę, chcąc ją w ten sposób „ukarać” za cudzołóstwo, rozwody były kosztowne i dostępne tylko za zgodą hierarchów kościelnych, aborcja była całkowicie zakazana. Miralles wykonała fotografie już po śmierci Franco, zapisując mroczne emocje z czasów dyktatury.

p

Małgorzata Mycek (oni/ich, on/jego, ona/jej, ur. 1993, mieszka i pracuje w Poznaniu, Polska)

You will never walk alone, 2021, olej na płótnie
Self Care, 2021, olej na płótnie
Dzięki uprzejmości artystki

Małgorzata Mycek jest malarką i performerką. Wychowała się na peryferiach, w małej wsi w Bieszczadach w latach 90., co często eksploruje w swojej twórczości. W jej projektach wybrzmiewa zainteresowanie kulturą wernakularną oraz zaangażowanie w bieżące sprawy polityczne. Sztuka jest dla niej formą terapii i pozwala przepracować traumy oraz zmierzyć się z trudną rzeczywistością. 

— 

Dwa prezentowane obrazy Mycek Self Care i You will never walk alone powstały jako reakcja na protesty, które wywołał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 zakazujący aborcji w przypadku nieodwracalnych zmian płodu. Pierwszy z nich, nawiązujący do klasycznego formatu martwej natury, przedstawia „domowy zestaw” do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej. Drugi zestaw, ukazujący znanego z wielu polskich domów porcela-nowego aniołka ustawionego na serwetce, przypomina kluczowe hasło kobiecych protestów – „Nigdy nie będziesz szła sama”, zapo-życzone z piosenki brytyjskiego zespołu Gerry & the Pacemakers. Obie prace są wyrazem kobiecej solidarności i próbą emocjonal-nego wsparcia dla protestujących kobiet.

q

Joanna Piotrowska (ona/jej, ur. 1985, mieszka i pracuje w Londynie, Anglia)

Bez tytułu (Samoobrona), 2014, odbitka żelatynowo-srebrowa na papierze
Dzięki uprzejmości artystki. Kolekcja Zachęty Narodowej Galerii Sztuki
Bez tytułu, 2014,odbitka żelatynowo-srebrowa na papierze
Dzięki uprzejmości artystki oraz Southard Reid
Bez tytułu, 2014, wideo 16 mm
Dzięki uprzejmości artystki oraz Southard Reid

Joanna Piotrowska jest artystką wizualną. W swoich minimalistycz-nych, opartych na geście pracach fotograficznych i filmowych Piotrowska bada relacje międzyludzkie, mapuje i demistyfikuje napięcia pomiędzy jednostką i społeczeństwem. 

— 

Przedstawione prace zainspirowane zostały podręcznikami samo-obrony dla kobiet. Bohaterkami zdjęć i filmu są nastolatki w wieku 11–17 lat, odtwarzające pozy z podręczników samoobrony. Inspiracją do powstania tej pracy była książka amerykańskiej psycholożki i feministki Carol Gilligan Chodźcie z nami. Psychologia i opór, w której autorka opisuje jak dorastające dziewczęta uczą się samodyscypliny i dopasowują do społecznych norm, niejako nieświadomie przyjmując wzorce kobiecości, jakie narzuca im kultura patriarchalna. Powyginane w nienaturalny sposób ciała dziewcząt nie sprawią jednak wrażenia sprawności, raczej wydają się uginać pod naporem niewidzialnej siły, która działa spoza kadru. Czarno-biała fotografia ukazująca twarz mężczyzny, w którego oczodoły wbija się kobieca dłoń, została w 2020 roku podarowana przez artystkę na aukcję, zorganizowaną z inicjatywy Magdaleny Komornickiej i wspartą przez Towarzystwo Przyjaciół Zachęty oraz galerię Dawid Radziszewski. Dochód ze sprzedaży pracy wsparł działalność Fundacji Feminoteka.

r

Luiza Prado de O. Martins (ona/jej, ur. 1985, mieszka i pracuje w Berlinie, Niemcy)

Widmo nie-obecności, 2019, rzeźba
Gdy płomienie pochłaniały rzekę, 2018, wideoesej 17’00”
Dzięki uprzejmości artystki

Luiza Prado de O. Martins jest brazylijską artystką, autorką tekstów i badaczką. W swojej pracy artystycznej i badawczej zajmuje się kwestiami praw reprodukcyjnych, płodności, kolonializmu, rasy i płci. W swojej twórczości często podkreśla związki pomiędzy zniszczeniem środowiska naturalnego, historii kolonialnej i biopolitycznej kontroli nad urasowionymi ciałami.

— 

Gdy płomienie pochłaniały rzekę to esej filmowy, będący częścią większej pracy zatytułowanej Topografia nadmiaru, opowiada o praktykach naturalnej kontroli urodzeń stosowanej przez rdzenną ludność Brazylii. Film zaczyna się od przywołania ayoowiri, rośliny rosnącej w tropikalnych obszarach obu Ameryk. Podczas europejskiej okupacji kontynentu napar z tej rośliny był często używany jako środek antykoncepcyjny, a w silniejszych dawkach również jako środek poronny przez rdzenną ludność Ameryki i traktowany jako strategia oporu wobec dyktatu kolonialistów. Rzeźba Widmo nieobecności (2019) jest próbą zamknięcia w obiekcie performansu również nawiązującego do roślinnych metod antykoncepcji. Składa się ona z sukienki użytej w spektaklu, spódnicy, która należała do matki artystki oraz koszuli, która należała do jej babci. Do uwikłań między historiami kobiet, ich życiem i różnym podejściem do płodności i kontroli urodzeń nawiązują też inne materiały zawarte w pracy, od ozdobnych koralików po nasiona roślin stosowanych do antykoncepcji.

s

Paula Figueiroa Rego (ona/jej, ur. 1935 w Lizbonie, mieszka i pracuje w Londynie, Anglia)

Bez tytułu 1, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, HC
Bez tytułu 2, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, HC
Bez tytułu 3, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, AP
Bez tytułu 4, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, HC
Bez tytułu 5, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, kopia 2
Bez tytułu 6, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, HC
Bez tytułu 7, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, HC
Bez tytułu 8, 1999, akwaforta na papierze. Edycja 17, HC
Dzięki uprzejmości Pauli Rego i Cristea Roberts Gallery w Londynie© Paula Rego

Paula Figueiroa Rego jest portugalską malarką i ilustratorką. Spędziła młodość w czasach reżimu António de Oliveiry w domu pielęgnującym ducha antyfaszyzmu. Uczęszczała do katolickiej szkoły St. Julian w Carcavelos, a następnie studiowała sztukę w Slade School of Art w Londynie. We wczesnej fazie swojej twór-czości Rego fascynowała się surrealizmem, w latach 70. zbliżając się do abstrakcji. W latach 90. zaczęły powstawać jej cenione realistyczne, figuratywne prace (głównie pastele), na które wpływ miała twórczość historycznych artystów, m.in. Diego Velázqueza.

— 

Prawa kobiet są jednym z głównych tematów podejmowanych przez Paulę Rego. Artystka zdecydowanie opowiada się za wolnością do decydowania o własnym ciele i używa sztuki (klasycznej, ilustracyjnej, łatwej w interpretacji) do opowiedzenia o indywidualnych dramatach oraz o wpisanym w tradycję systemie patriarchalnej opresji. Przykła-dowo, w serii Swallows the Poisoned Apple (Połyka zatrute jabłko, 1995) nawiązuje do bajki o Śpiącej królewnie, przedstawiając doj-rzałą kobietę, zsuwającą się z kanapy i cierpiącą katusze po otruciu.

— 

Prezentowane na wystawie litografie pochodzą z serii O aborcji. Powstały one po referendum z 1998 roku w Portugalii, dotyczącym prawa do przerwania ciąży. Nie przyniosło ono oczekiwanych zmian w prawie, co wywołało u artystki potrzebę wsparcia ruchu pro-choice za pomocą przejmujących obrazów. Prace Rego, pastele i litografie, często reprodukowane, pojawiające się jako ilustracje prasowe i znane opinii publicznej, miały zdaniem premiera Portugalii José Sócratesa, przyczynić się do sukcesu drugiego referendum, zorganizowanego w 2007 roku. Artystka tak komentowała swoje prace: „Podkreślają one strach i ból związane z nielegalną aborcją, do której uciekały się kobiety w desperacji. Nade wszystko niewłaściwe jest kryminalizowanie kobiet. Zakaz zmusza kobiety do szukania pomocy w podziemiu aborcyjnym”.

ś

Mariela Scafati (ona/jej, ur. 1973, mieszka i pracuje w Buenos Aires, Argentyna)

Mobilizacja, 2020, instalacja: akryl na płótnie i zawiasy
Dzięki uprzejmości artystki i galerii Isla Flotante

Mariela Scafati jest artystką sztuk wizualnych i aktywistką LGBT. Studiowała projektowanie graficzne, jej głównym medium jest malarstwo abstrakcyjne; obrazy Scafati są aranżowane w przestrzenne instalacje, podwieszane pod sufitem, układane na podłogach i parapetach, krępowane sznurem. Scafati jest współzałożycielką argentyńskiego ruchu Cromoactivismo, który czerpie z teorii koloru i historii modernizmu, testując siłę różnych barw (posługują się paletą Pantone, jako „kolorowym polem bitwy”) podczas ulicznych protestów i blokad. 

— 

Instalacja Mobilizacja powstała na Berlin Biennale w 2020 roku, w czasie wybuchu pandemii COVID-19. Abstrakcyjne obrazy Marieli Scafati zestawione zostały w geometryczne sylwetki ludzkie – złożone z kwadratowych i prostokątnych „głów”, „tułowi” oraz „kończyn”. Każda z nich reprezentuje konkretną aktywistkę, przyjaciółkę Scafati, której artystka przypisała odpowiedni kolor, odzwierciedlający jej temperament, moduł oddaje także wzrost kobiety. Praca ta powstała w reakcji na mobilizację ruchów kobiecych na całym świecie w 2020 roku, w trudnym czasie epidemii i ograniczeń dotyczących zgromadzeń publicznych. W Argentynie w ostatnich dniach roku przegłosowane w parlame-ncie zostało prawo legalizujące aborcję do 14. tygodnia ciąży, po dekadach wytężonej pracy i walki organizacji kobiecych (prawo weszło w życie 24 stycznia 2021 roku). Początkowo instalacja ta składała się z figur maszerujących bądź tańczących. Ułożenie ich na podłodze przywołuje czas pandemicznej hibernacji, a także odpoczynek przed nowym marszem. W kwestii praw kobiet, żadne zwycięstwo nie jest dane raz na zawsze.

t

Agata Słowak (ona/jej, ur. 1994, mieszka i pracuje w Warszawie, Polska)

Autoportret z balonikiem, 2019, olej na płótnie
Dzięki uprzejmości artystki oraz Fundacji Galerii Foksal
Fragment instalacji – Feministka współczesna czarownica, 2019, instalacja
Dzięki uprzejmości artystki oraz Fundacji Galerii Foksal
Obraz wielkanocny, olej na płótnie, 2019
Dzięki uprzejmości artystki oraz Weroniki Szwarc-Bronikowskiej

Malarka i autorka obiektów przestrzennych i tkanin. W swoich obrazach nawiązujących do tradycji malarstwa europejskiego, artystka porusza wątki autobiograficzne, zagadnienia z dziedziny antropologii kultury i feminizmu. Zastanawia się nad rolą kobiety w społeczeństwie, jej seksualnością, nad przyczynami wykluczenia i historią szaleństwa. Powtarzającym się motywem w twórczości malarki jest rola rytuału oraz magii jako alternatywnych form przekazywania wiedzy i tworzenia wspólnot kobiecych. 

— 

Prezentowana praca stanowi fragment dyplomu Agaty Słowak Jestem piękna, jestem wielką artystką, który obroniła w 2019 roku, uzupełniony dodatkowo kilkoma nowszymi obrazami. W centrum znajduje się stary fotel ginekologiczny, na którym spoczywa uszyta przez artystkę „kobieta”. Wychodzi z niej, również materiałowy, płód. Dodatkowo dookoła Słowak w ekspresyjnych pozach ułożyła resztę „lalek”, które poprzez swoją nagość, pozy i rozwichrzone włosy mają przywodzić na myśl wiedźmy. Instalacja nawiązuje do Czarnego Protestu, w którym kobiety walczą o prawo do decydowania o swoim ciele. Jest ona, według artystki, ukłonem w stronę feministek, które patriarchalny dyskurs próbuje wykluczyć, niczym wspominane średniowieczne czarownice. Instalacja ułożona została na podłożu z siana, a całość budzi skojarzenia z prymitywnymi warunkami, w których dochodziło do nielegalnych zabiegów przerwania ciąży, ale również przywodzi na myśl świat diabłów i czarownic.

u

Elena Tejada-Herrera (ona/jej, ur. 1969, mieszka i pracuje w Limie, Peru)

Dziewczyny trenują do walki, 2019, wideo 15’44”
Dzięki uprzejmości artystki

Elena Tejada-Herrera jest artystką sztuk wizualnych i aktywistką feministyczną. Jej sztuka opiera się na współpracy z różnymi grupami osób – od sprzedawców ulicznych, tancerek z kabaretowych scen i pracowników biblioteki miejskiej, po anonimowe osoby, z którymi Tejada-Herrera wdawała się w długie rozmowy na temat praw kobiet, wykręcając w budce telefonicznej numery z przypadkowych ciągów cyfr. Sama artystka określa swój obszar pracy jako „estetykę politycznego wzmacniania” (empowerment).

— 

Instalacja wideo Dziewczyny trenują do walki jest pochwałą siły kobiet, wspólnoty celów i sojuszy pomiędzy ruchami feministycznymi i LGBTQ+. To ekstatyczna i chaotyczna (łącząca elementy kultury ulicznej, ludowej, klubowej) wizja siostrzeństwa przy akompania-mencie tradycyjnych pieśni, muzyki techno i Międzynarodówki. Tejada-Herrera użyła także nagrań domowych, zarejestrowanych podczas lockdownu w 2020 roku w Limie – występują w nich osoby niebinarne praktykujące różne techniki samoobrony. Jednorożec, syrenka w podeszłym wieku i wampiryczne lesbijki tworzą wspólnotę przyszłości. Nigdy nie będziecie szły same.

v

Teresa Tyszkiewicz (ona/jej, ur. 1953 w Ciechanowie, Polska, zm. 2020 w Paryżu, Francja)

Brzemię, 2009, fotografia na papierze
Dzięki uprzejmości Zdzisława Sosnowskiego

Teresa Tyszkiewicz była artystką sztuk wizualnych, rozpoczynała swoją drogę twórczą w kręgu polskiej neoawangardy lat 70. Tyszkiewicz od początku odrzucała charakterystyczne dla tamtego czasu konceptualne i intelektualne wyznaczniki twórczości awan-gardowej, skupiając się w swoich pracach na bardzo cielesnym i sensualnym eksplorowaniu czysto materialnego wymiaru rzeczywistości. Na początku lat 80. stopniowo przeszła od skupienia na filmie eksperymentalnym do performatywnego tworzenia obrazów tzw. obrazów szpilkowych, których dominującym komponentem były materialność i organiczność. 

— 

Praca Brzemię oparta jest na charakterystycznym dla artystki działaniu performatywnym polegającym na konfrontowaniu jej ciała z różnymi materiami. Tym razem punktem wyjścia była chęć opisania złożonych uczuć związanych z zajściem w ciążę. Zamaskowana artystka zlewa się niemal z formą, która kształtem przypomina brzuch brzemiennej kobiety, naprzemiennie przytulając i starając się ją odepchnąć. Ambiwalencja zawarta jest już w samym tytule pracy, odnoszącym się z jednej strony do ciężaru, kryzysu psychicznego i emocjonalnego związanego z ciążą. Z drugiej zaś, tytuł konotuje słowo „brzemienna”, przywołujący pozytywne sko-jarzenia obecne w kulturze związane z macierzyństwem. Artystka podbija tę ambiwalencję tworząc pracę niejednoznaczną i niepokojącą. Forma brzemiennego „brzucha” Tyszkiewicz nakłuwana jest szpilkami, charakterystycznym elementem w twórczości artystki, generującym wrażenie bólu. Obecny jest w niej również kolor złoty, o znanej z historii sztuki symbolice sakralnej.

w

Weronika Wysocka (ona/jej, ur. 1994, mieszka i pracuje w Warszawie, Polska)

Najdrobniejszy pył, 2019, wideo 2’19”
Dzięki uprzejmości artystki

Weronika Wysocka jest artystką wizualną, absolwentką Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki na ASP w Warszawie. Studiowała również w Akademii Bezalel w Jerozolimie. W swojej twórczości łączy wiele mediów: wideo, instalacje, performans oraz działania w obszarze nowych mediów cyfrowych. Wysocka porusza zagadnienia wpływu technologii na człowieka i przyrodę, problemy nadprodukcji, kryzysów psychicznych i emocjonalnych oraz feminizmu. 

— 

Praca Najdrobniejszy pył to swoisty hołd młodej artystki dla poprzedniczek, feministek walczących o prawa kobiet w Polsce przez ostatnie 30 lat. Bohaterką pracy jest radykalna aktywistka i pisarka Katarzyna Bratkowska. To jej portret kreuje Wysocka w szeregu zbliżeń, przechodząc stopniowo z apologetycznego wizerunku twarzy na surową materialność, pulsującego energią i wewnętrzną mocą, kobiecego ciała. Pojawiający się na obrazie tekst poetycki, powstały we współpracy z Bratkowską, opisuje pierwotne fenomeny natury. Opowiada o oprószonym popiołem i pozornie przytłoczonym zaschniętą lawą wulkanie, który cały czas grozi nieuchronną erupcją. Tekst ten nałożony na portret jednej z ikon ruchu feministycznego, na obrazy wilgotności jej skóry, na rytm jej pulsu, nadaje całości pracy wymiar metafory. Metafory pierwotnej, niezniszczalnej siły tkwiącej w kobietach. Siły, która uparcie przez wieki, mimo przeciwności, dąży do pełnej erupcji.

03

Teksty

Amerykańskie wojny aborcyjne
Katarzyna Wężyk

22 stycznia 1973 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał historyczny wyrok w sprawie Roe v. Wade. Sędziowie, sami mężczyźni, stosunkiem głosów 7 do 2 przyznali Amerykankom prawo do przerwania ciąży w pierwszym trymestrze. W drugim trymestrze stany mogą to prawo ograniczyć, a w trzecim aborcji zakazać. Werdykt był zwycięstwem strony pro-choice, bynajmniej jednak nie zakończył w Ameryce wojny o prawa reprodukcyjne.

Przerywanie ciąży – do momentu, gdy kobieta poczuła ruchy płodu – było w Stanach legalne do końca XIX wieku. To lekarze rozpoczęli kampanię na rzecz kryminalizacji aborcji, głównie w celu wyeliminowania konkurencji ze strony położnych. Po uchwaleniu stanowych zakazów uzyskali monopol na wykonywanie zabiegów: to oni decydowali, czy ciąża zagraża życiu pacjentki, a tylko w takim wypadku można było ją legalnie przerwać. Jednocześnie Kongres ograniczył dostęp do kontroli urodzeń: uchwalone w 1873 tzw. prawo Comstocka zabraniało dystrybucji środków antykoncepcyjnych.

W XX wieku prawa reprodukcyjne znalazły się na sztandarach ruchu feministycznego. W 1916 roku Margaret Sanger otworzyła w Nowym Jorku klinikę kontroli urodzeń. Pięć lat później powstało Planned Parenthood. W 1957 roku spełniło się marzenie Sanger: do aptek trafiła pigułka, pierwszy środek antykoncecyjny dający kobietom kontrolę nad płodnością. A w 1965 i 1972 Sąd Najwyższy zniósł zakaz dystrybucji antykoncepcji, najpierw dla małżeństw, potem osób niezamężnych.

W latach 60. i 70. feminizm drugiej fali zaczął domagać się legalizacji przerywania ciąży. Jednocześnie kwitła aborcyjna samopomoc: w Chicago dziewczyny z Jane Collective same przeprowadzały zabiegi, w San Francisco Army of Three (Armia Trzech) kontaktowała potrzebujące z lekarzami za granicą. 

Wyrok w sprawie Roe v. Wade wywołał konserwatywny backlash. W latach 80. i 90. kliniki aborcyjne stały się obiektem ataków, od pikiet po zamachy bombowe. Z rąk antyaborcyjnych fanatyków ginęli lekarze. Skuteczniejsza okazała się jednak ofensywa legislacyjna: konserwatywne stany ograniczają dostęp do przerywania ciąży, ustanawiając wyśrubowane standardy dla klinik i wprowadzając limity czasowe na zabieg. Stosunek do aborcji jest dziś wyznacz-nikiem partyjnej przynależności, a kandydaci na prezydenta rytualnie obiecują, że do Sądu Najwyższego powołają osobę o odpowiednich poglądach. Dziś w Sądzie Najwyższym konserwatyści mają większość 6 do 3, a na wokandę trafiła już sprawa, która może doprowadzić do obalenia Roe v. Wade. 

Przypadek: Irlandia
Sebastian Cichocki

Do 2018 roku w Irlandii obowiązywało jedno z najbardziej restrykcyjnych praw regulujących dostęp do aborcji. Akt z 1861 roku całkowicie zakazywał przerywania ciąży, pod groźbą dożywotniego więzienia. Prawa reprodukcyjne w Irlandii były radykalnie ograniczone niemal przez cały XX wiek, np. środki antykoncepcyjne przysługiwały wyłącznie małżeństwom, za okazaniem recepty. Jednocześnie kobiety pracujące seksualnie, czy też uznawane za „rozwiązłe”, trafiały do prowadzonych przez zakonnice tzw. pralni magdalenek, gdzie więziono je i przymuszano do ciężkiej pracy. Rozwody w Irlandii zostały zalegalizowane dopiero w 1995 roku.

W 1983 roku wprowadzono 8. poprawkę, która zrównywała życie zarodka i ciężarnej kobiety. Ten wpis w konstytucji Irlandii miał zapobiec rozszczelnieniu zakazu aborcji w sytuacji zagrożenia życia kobiety. Próby zniesienia 8. poprawki w referendach nie powiodły się i to dwukrotnie, raz w 1992 oraz po dekadzie w 2002 roku. W obu wypadkach zagrożenie życia nie uwzględniało samobójstwa kobiety. 

Debatę publiczną w Irlandii rozpalały raz po raz przypadki nieletnich i ofiar gwałtu bezskutecznie poszukujących pomocy medycznej w zagranicznych klinikach aborcyjnych. Media opisywały tragiczne historie kobiet, znane jako Przypadek X, Przypadek C, Panna D, czy przypadek „Dzieciątek z Kerry” z lat 80., kiedy to po znalezieniu na plaży martwego noworodka, oskarżono o morderstwo niewinną kobietę, która straciła ciążę. W 2001 roku u wybrzeży Irlandii zacumowała łódź-klinika aborcyjna organizacji Women on Waves, organizując wiece i warsztaty m.in. na temat dostępu do pigułek wczesno-poronnych. Jedną z najgłośniejszych spraw była śmierć obywatelki Indii, Savity Halappanavar, w 2012 roku. Kobiecie, która doświadczyła częściowego poronienia, odmówiono wykonania zabiegu aborcji. Po urodzeniu martwego płodu, kobieta zapadła na sepsę i wkrótce zmarła. Jej historia doprowadziła do mobilizacji ruchu pro-choice. W 2018 roku przeprowadzono kolejne referendum w sprawie prawa do aborcji. Ulice irlandzkich miast stały się miejscem gwał-townego sporu, toczonego z użyciem środków masowego przekazu, bilbordów, kampanii sąsiedzkich. Do akcji wkroczyła Kampania Artystek na Rzecz Zniesienia 8. Poprawki, do osób związanych ze światem sztuk wizualnych wkrótce dołączyły środowiska filmowe, teatralne i literackie. Kampania zasłynęła bardzo wyrafinowanymi formami protestu i agitacji: procesjami z oprawą muzyczną, tkanymi sztandarami, „maratonami świadectw” osób z doświad-czeniem aborcji. Referendum zakończyło się zniesieniem 8. poprawki (stosunkiem głosów 67% do 33%, na tak zagłosowano w 39 z 40 okręgów wyborczych), co umożliwiło liberalizację przepisów i legalizację aborcji w Irlandii. 

Argentyna: Kampania na Rzecz Aborcji Legalnej, Bezpiecznej i Darmowej (2005–2021)
Martha Inés Rosenberg

Krajowa Kampania na Rzecz Aborcji Legalnej, Bezpiecznej i Darmowej (Campaña Nacional por el Derecho al Aborto Legal, Seguro y Gratuito, CNDALSG) jest ruchem politycznym, zainicjowanym w maju 2005 roku jako efekt osiemnastego Spotkania Kobiet w Rosario, w Argentynie. Spotkanie odbyło się w 2003 roku, w okresie głębokiego kryzysu gospodarczego i politycznego oraz masowej ludowej mobilizacji. Kobiety domagały się prawa do aborcji i ochrony zdrowia reprodukcyjnego, uznając je za prawa człowieka, skupiając się przede wszystkim na wolności podejmowania autonomicznych decyzji dotyczących ciąży. Trzyczęściowe hasło: „Edukacja seksualna, aby decydować. Antykoncepcja, żeby nie robić aborcji. Aborcja, żeby nie umierać” stało się podstawą, na której przez lata Kampania rosła w siłę. Celem było zjednoczenie różnych grup, działających na rzecz prawa do aborcji, rozproszonych w całym kraju i złączenie ich w ramach jednej Krajowej Kampanii na rzecz wprowadzenia, na poziomie krajowym, prawa z zakresu zdrowia publicznego, równości i spra-wiedliwości społecznej. Z osobami definiującymi się jako heteroseksualne kobiety i heteroseksualni mężczyźni sprzymierzył się ruch LGBTQ+, który połączył się z kobietami, domagającymi się swobody decydowania o swoim życiu i ciałach, w ramach sprzeciwu wobec patriarchalnych wzorców. 

Pierwszy projekt ustawy, przygotowany przez Kampanię, został wniesiony w 2007 roku, a później, do roku 2019, wnoszono go siedmiokrotnie. Projekt podejmowały różne parlamentarzystki i parlamentarzyści, w poprzek podziałów partyjnych. 25 maja 2019 roku Kampania przedłożyła kolejny projekt ustawy; rok później prezydent Alberto Fernández ogłosił w mowie otwierającej w Kongresie wniesienie pod obrady ustawy o aborcji na życzenie – na kilka dni przed wprowadzeniem restrykcji związanych z pandemią COVID-19. Z powodu pandemii prace nad projektem zostały odroczone, jednak żądania legalizacji aborcji nasilały się, a dostęp do antykoncepcji nadal stanowił problem. Kampania rzuciła hasło „Legalna Aborcja Teraz!”. Metodami nacisku stały się akcje prowadzone w sieci, a także graffiti, uliczne spektakle i interwencje medialne. Mimo ataków przeciwników aborcji Kampania nie ustawała, aż 17 listopada 2020 roku prezydent złożył własny projekt prawa aborcyjnego. Projekt był zbliżony do tego opracowanego przez Kampanię, pojawiło się w nim jednak kilka różnic: możliwość zgłoszenia sprzeciwu sumienia i karalność aborcji po 14 tygodniu ciąży. Prawo Krajowe nr 27610 zostało ostatecznie przyjęte przez Senat 14 stycznia 2021 roku. Popularna w całym kraju zielona chustka stała się symbolem nowej świadomości praw kobiet i osób LGBTQ+. Zbudowana na trwałej pracy społecznej kampania świętuje nowe prawo aborcyjne jako swój polityczny sukces, uzyskując krajowe i międzynarodowe uznanie za rozsze-rzanie równości płci, demokracji i praw człowieka. Prawa aborcyjne i sprawiedliwość reprodukcyjna oznaczają budowanie nowych porozumień, wyzwanie i międzypokoleniowe dziedzictwo dla młodych ludzi.

Ból i strach
Maria Poprzęcka

Akwaforta. Okrutna. Stąd pierwsze skojarzenia: Goya, Los desastres…, Los disparates... Ale to nie Okropności wojny, ani nie ludzkie Szaleństwa. To odwieczne kobiece doświadczenie bólu nierozerwalnie sprzężonego ze strachem. Widzimy pokątne „spędzenie płodu”. Żadna klinika, żaden lśniący bielą i niklem ginekologiczny gabinet, żadne sterylne medyczne instrumenty. Nie ma lekarza. Nie ma pomocnej „fabrykantki aniołków”. To nawet nie aborcyjne podziemie oferujące prymitywną skrobankę. Jest tylko zmiętoszone wyrko, krzesło, kubeł, nocnik. I samotność. 

W tej granicznej życiowej sytuacji kobieta jest całkowicie zdana na siebie. Nie jest ani piękna, ani młoda. Jest krępa, ciężka. Rozkracza spuchnięte, niezgrabne nogi. Grymas zniekształca rysy twarzy. Kobieta próbuje przeć, prowokować abort, to znów skręca się z bólu. Tak jak rodzącą, dopadają ją skurcze macicy, ale nie może pozwolić sobie na krzyk. Z całych sił musi go tłumić w obawie, że zostanie odkryta. Bo to, co się dzieje jest przecież nielegalne. A wszędzie pełno krwi. Krwią nasiąka łóżko, krew skapuje na podłogę. Skrzepy krwi wraz z wydalonym płodem wypełnią przygotowany kubeł. Gdy będzie po wszystkim, będzie jeszcze musiała to zmyć, zatrzeć ślady. Żeby nic nie było znać.

Nie wiemy, dlaczego kobieta pozbywa się ciąży. W jakimś podłym pokoju, rozpaczliwie samotna mocuje się ze swoim losem. Dlaczego zdecydowała się znieść ból, lęk, ryzyko, upokorzenie? Przez kogoś zmuszona? Ze strachu przed hańbą, napiętnowaniem, wykluczeniem? Z obawy przed samotnym macierzyństwem? Z trwogi przed pełnym okrucieństwa życiem?

Kto powie: sama sobie winna?

Język protestów aborcyjnych ostatnich lat 
Agnieszka Graff 

Cztery lata dzieli Czarny Poniedziałek 2016 od protestów po wyroku trybunału Julii Przyłębskiej. To szmat czasu, gdy ma się kilkanaście lat. Jesienią 2020 grupy tegorocznych maturzystów odtańczyły pod siedzibą PiS poloneza. Czy wiedzieli o „Ścianie furii”, demonstracji, która odbyła się tu cztery lata wcześniej? Byli wtedy dziećmi. 

3 października 2016 w Warszawie padał deszcz – to jemu zawdzięczamy wspaniałe zdjęcia Strajku Kobiet: „morze parasolek” wokół Kolumny Zygmunta. Symbole tej fali protestów to także czerń (żałoba narodowa po prawach kobiet) i wieszak (symbol nielegalnej aborcji). Wiele banerów odsyłało do patriotycznego imaginarium: napis „Solidarność” łączony z parasolką; plakat pt. „Niewidzialne Kobiety Solidarności” Sanji Iveković (przeróbka plakatu wyborczego z 1989 roku z Garym Cooperem), zmieniane na feministyczną modłę powstańcze kotwice („Polka walcząca”). Dominowały gniew i rozczarowanie wobec własnego kraju: „Macice wyklęte”, „No Woman No Kraj”, „Polska jest kobietą”. Hasła wyrażały oburzenie i rozpacz, często w pierwszej osobie: „Myślę, czuję, decyduję”, „Moja macica to nie kaplica”, „Martwa dziecka nie urodzę”, „Granica pogardy”. To był zryw kobiet, które czuły się zdradzone przez własną zbiorowość. Jedno z haseł nawiązywało do książki Boya-Żeleńskiego: Piekło kobiet

Jesienią 2020 roku na ulice wyszło pokolenie mediów społecznościowych, posługujące się językiem memów. Słowo WYPIERDALAĆ – centralne hasło protestów – zastąpiło „Solidarność” w kolejnej odsłonie plakatu z 1989 roku. Królowało osiem gwiazd. Błyskawice, obecne w ikonografii Strajku od początku, teraz stały się wszechobecne. Malowano je na twarzach, maseczkach, kartonach. Widniały w oknach, na murach, na płotach. To już nie był gniew, lecz nieposkromiona wściekłość. Jedno z haseł brzmiało: „To jest wojna”. Transparentów, banerów i plakatów było mniej. Wyparły je kartony z recyklingu – symbol spontaniczności tego zrywu, a także sygnał, że protestuje pokolenie zmiany klimatycznej. Toczyła się rywalizacja na najlepszy wygłup, liczyła się pomysłowość. Ugrzecznione wersje haseł głównych: „Sami wiecie co, sami wiecie kogo”, „Uprasza się wypierdalać”, „Kot może zostać”. Dużo ciała, bez eufemizmów: „Czy ja Ci Jarek, wchodzę w dupę?”, „Ludzie stolicy, oddajmy głos macicy”, „Moja cipka jest moja”. Echa szkolnych dowcipów o „Twojej Starej”: „PiS chowa Nutellę do lodówki”, „Kaja Godek je zupę widelcem”, „PiS ściąga na teście ciążowym”. Nawiązania do gier i seriali: „Chcesz kontrolować cudze życie – graj w Simsy”, „Nie za taki świat zginął Tony Stark”. Naśmiewano się z bieżącej polityki i reżimowych mediów: „Jarek, gdzie kupić takie ręce do przyklejenia na stół?”. Uderzano w Kościół: „Zajmijcie się Ciałem Chrystusa”, „Módlmy się o prawo do aborcji”. I wreszcie kartony o kartonach: „Przestańcie już, bo kończą mi się kartony”, „Zabrałam kotu karton”. 

W ciągu czterech lat protesty przeszły drogę od parasolek do błyskawic, od patosu do przewrotnego humoru, od nawiązań do tradycji patriotycznej po nagą wściekłość. 


Kolofon

Zespół kuratorski

Magda Lipska, Sebastian Cichocki, Łukasz Ronduda

Produkcja

Aleksandra Nasiorowska, Maria Nowakowska, Szymon Żydek

Projekt architektoniczny

Johanna Meyer-Grohbruegge

Identyfikacja wizualna

Ola Jasionowska

Teksty towarzyszące

Sebastian Cichocki, Magda Lipska, Agnieszka Graff-Osser, Maria Poprzęcka, Łukasz Ronduda, Martha Rosenberg, Katarzyna Wężyk

Tłumaczenia

Arthur Barys, Zuzanna Błahuszewska, Klementyna Dec, Anna Dzierzgowska, Justyna Gardzińska, Chris Smith

Redaktorka prowadząca

Kacha Szaniawska

Komunikacja

Marta Bartkowska, Józefina Bartyzel, Aleksandra Długołęcka, Anna Szałas, Aleksandra Urbańska, Iga Winczakiewicz

Koordynacja programu publicznego

Paweł Nowożycki

Kuratorka programu filmowego

Gabriela Sitek

Edukacja

Marta Przybył, Marta Maliszewska,Katarzyna Benda i grupa Ponton, Jakub Depczyński, Bogna Stefańska, Petra Skarupsky, Bernard Wnuk, Cezary Wierzbicki, Dominika Jagiełło, kolektyw Blyzkist

Muzeum Dostępne

Marta Przasnek

Konserwacja

Joanna Dziewanowska-Stefańczyk, Michał Kożurno

Realizacja wystawy

Jakub Antosz, Marek Franczak, Szymon Ignatowicz, Aleksander Kalinowski, Robert Kania, Paweł Ostromecki, Przemysław Pryciak, Paweł Sobczak, Piotr Sokół, Marcin Szubiak, Tomasz Wołkow

Przewodnik po wystawie

historielez.artmuseum.pl

Opracowanie graficzne wystawy

Monika Golisz - ALE DOBRZE STUDIO
Maciej Chodziński

Projekt strony internetowej

Huncwot

Zdjęcia

Daniel Chrobak

Współpraca

Adrian Antoniewicz, Michał Bachta, Zofia Czartoryska, Agata Górska-Campagno, Agnieszka Jędrzejczyk, Kamil Jóźwik, Andrzej Kowalski, Hubert Kowalski, Anna Nagadowska, Jarosław Paruch, Sylwia Radzikowska, Anna Ragan, Dagmara Rykalska, Eliza Sasak-Maciejczyk, Natalia Sielewicz, Olga Szeluga

Podziękowania

Sara Buraya Boned, Cecily Brennan, Weronika Szwarc-Bronikowska, Cristea Roberts Gallery, Bożena Czubak - Fundacja Profile, Małgorzata Fuszara, Sarah Glennie, Małgorzata Charyło-Gorczyca, Łukasz Gorczyca, Magdalena Grabowska, Robert Jarosz, Bożena Keff, Hwayong Kim, Barbara Labuda, Lisette Lagnado, Tomasz Pasiek, Zdzisław Sosnowski, Ewa Dąbrowska-Szulc, Milada Ślizińska, Zenon Żyburtowicz

Partnerzy wystawy

Siedzibę Muzeum oraz wybrane projekty finansuje m.st. Warszawa

Logo Urząd Miasta Stołecznego Warszawy aktualne

Współfinansowanie

Logo L'Internationale nowe

Mecenas Muzeum i Kolekcji

Logo EY - poziome

Partnerzy Strategiczni Muzeum

Logo Ergo Hestia Logo Artystyczna Podróż Hestii

Partner prawny Muzeum

Logo DZP

Partner wystawy

Logo Huncwot

Partnerzy medialni

Logo Vogue Logo Wysokie Obcasy Logo K MAG Logo Pismo Logo G'rls ROOM